Od dzieciństwa marzyłam o tym, by zostać pisarką. Z zamiłowania do notowania, spisywania, zapamiętywania i odgrzebywania rozmaitości powstał ten blog, gdzie publikuję notatki kulinarne, fotografie ręcznie wykonywanych drobiazgów, recenzje przeczytanych książek, obejrzanych filmów i to wszystko, co na co dzień mnie zachwyca.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianki. Pokaż wszystkie posty

24 kwietnia 2012

o odpoczynku na świeżym powietrzu i ogrodowych inspiracjach


Nareszcie nadeszły pierwsze tej wiosny ciepłe i pogodne weekendy. Można bez obaw wyruszyć na rowerach za miasto, pojechać na wycieczkę, wybrać się na spacer, albo tak jak ja odpłynąć pracujac w ogrodzie, ciesząc się z kolejnych wystających z ziemi kwiatów. A przy okazji można przygotować wszystko co niezbędne, na nadchodzące majowe piknikowanie. Polecam wszystkim serdecznie!












A wszystkim miłośnikom rustykalnych wnętrz polecam najnowszy magazyn Joasi Green Canoe Style - Wiosna, tworzony z pasją, pełen przepięknych i ciekawych inspiracji, oraz równie magiczny blog autorki.
Pozdrawiam wiosennie!



3 listopada 2011

Tegoroczna jesień


Listopad rozgościł się już w kalendarzu, a za oknami ciągle słoneczny październik. Wykorzystuję każdy promyk, kazdą wolną chwilę i piękną pogodę. Wsiadam na rower i wyruszam w poszukiwaniu kasztanów, szyszek, kolorowych liści. Od czasu wrześniowego rowerowego transportu kosza pełnego kasztanów, mój miejski jednoślad doznał kilku poważnych obrażeń. A ja z braku czasu na naprawę i solidnego fachowca w okolicy przerzuciłam się na inny model, jakby czekający właśnie na mnie w komórce pod schodami. Swoją drogą, to zabawne, jak przywiązujemy się do przedmiotów. Gdyby nie koniecznośc, pewnie wielu rzeczy byśmy nie zmieniali.
Gdy tak jeżdżę po mieście, mijam mnóstwo kwiaciarni, straganów ze zniczami, lampionami, stroikami. Czasem zatrzymuję się szukając inspiracji, jednak najczęściej odjeżdżam z niesmakiem i niedowierzaniem, że są ludzie, którzy robią i sprzedają tandetne rzeczy, i są ludzie, którzy te wyroby wcale nie tanie kupują.
A tak niewiele potrzeba, by samodzielnie zrobic coś pięknego. Tak więc przez ostatnie dni każdą wolną chwilę spędzam w swojej małej domowej pracowni, gdzie powstają jesienne, pierwszolistopadowe i świąteczne wianki. Czy ładne? Sami oceńcie, na pewno naturalne.